Wpisy archiwalne w kategorii

wycieczka

Dystans całkowity:66235.28 km (w terenie 3686.23 km; 5.57%)
Czas w ruchu:2973:34
Średnia prędkość:21.93 km/h
Maksymalna prędkość:75.30 km/h
Suma podjazdów:177935 m
Maks. tętno maksymalne:191 (100 %)
Maks. tętno średnie:185 (96 %)
Suma kalorii:908099 kcal
Liczba aktywności:892
Średnio na aktywność:74.25 km i 3h 22m
Więcej statystyk

Binowo przez Łubnicę

Wtorek, 3 września 2019 · Komentarze(2)
Kategoria wycieczka
Marian świeżo po wymianie napędu.



Mescherin

Poniedziałek, 2 września 2019 · Komentarze(2)
Kategoria wycieczka

Pechowe Dobropole, a potem Gryfino

Niedziela, 1 września 2019 · Komentarze(3)
Kategoria wycieczka
Najpierw wyrżnąłem całym swoim ciężarem w dziurę w asfalcie na zjeździe za Dobropolem. Udało mi się zorganizować transport awaryjny do domu. Zmieniłem dętkę i ponownie wyszedłem pojeździć. Tym razem do Gryfina i z powrotem po DK31.

Mescherin

Czwartek, 29 sierpnia 2019 · Komentarze(0)
Kategoria wycieczka

Wielgowo przez Stare Czarnowo

Niedziela, 25 sierpnia 2019 · Komentarze(2)
Kategoria wycieczka
MAPA

Szybka rundka po śniadaniu, a przed zobowiązaniami, które czekały mnie po południu. 

Gravelowo do Chojny

Sobota, 24 sierpnia 2019 · Komentarze(2)
Kategoria wycieczka
MAPA

Wspaniały, epicki (nie znoszę tego określenia, ale tu pasuje idealnie), skrojony pod Mariana wyjazd. Ślad zaczerpnąłem z bloga Oskara (oskar cycling). Było dużo szutru, były kiepskie (ale i wyśmienite) asfalty. Cały dzień na rowerze, bo w postojach się absolutnie nie ograniczałem. Największą atrakcją i czymś co nadało sens tej włóczędze było uratowanie dzięcioła, który zaplątał się w gałęzie gdzieś za Swobnicą. Wydostałem go z krzaków, wyciągnąłem pokaźny kamień, który kurczowo ściskał i... tyle go widzieli. Odleciał.

W Strzeszowie, zachęcony przez miejscową, zaglądam do kościoła. Piorun we mnie nie walnął ;) 

W Chojnie popas na orlenie. Tamże ładowanie telefonu. Zaraz za miastem dopędza mnie kolega, który śledzi mnie na stravie. Świat jest mały :) Kawałek dalej się "rozjeżdżamy", a ja drałuję pod największe wzniesienia tego wyjazdu. Te nadodrzańskie "góry" mają blisko 100 metrów wysokości względnej. Zjazd do Zatoni Dolnej wspaniały, aż ciarki po plecach szły :)

Końcówka to już jeżdżona wielokrotnie Odra-Nysa od Schwedt. W domu ląduję krótko przed zachodem słońca. Dobrze, bo bateria do przedniej lampki ciągnęła na oparach.


















Testowo do Dąbia

Czwartek, 22 sierpnia 2019 · Komentarze(4)
Kategoria wycieczka
MAPA

Przetestować nowy zakup jakim jest komputerek wahoo. Na zjeździe z autostrady do Podjuch rozpędzam się, jeśli wierzyć temu urządzeniu, do prawie 70 km/h.

DDRka nowa

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019 · Komentarze(1)
Kategoria wycieczka
MAPA

Tak mi się spodobała DDRka, że dzisiaj, po pracy wybrałem się ponownie. Tylko trasę nieco zmodyfikowałem. To raz. A dwa, pojechałem w odwrotnym kierunku jak wczoraj.