DPD

Środa, 30 stycznia 2019 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

Mescherin przez Chwarstnicę

Niedziela, 27 stycznia 2019 · Komentarze(3)
Kategoria wycieczka
MAPA

Wczorajsza zima i śnieg poszły w zapomnienie. Została wilgoć i błoto.

Rundka - znów do ulubionego Mescherin, ale tym razem przez Puszczę Bukową do Binowa. Dalej cholernym brukiem aż do Żelisławca i Kartna, gdzie troche błądzę w poszukiwaniu drogi do Drzenina. W końcu udaje mi się ją znależć, by potem przez Chwarstnicę i DDRkę dojechać do Gryfina. Zakupy w biedrze, zajazd przez Międzyodrze do Mescherin i z powrotem do domu. Skorzystałem z piątkowego odkrycia i wzdłuż wału dotarłem do Łubnicy. Jednak po deszczu ta szutrówka zrobiła się fatalna do jazdy - tylne koło, dociążone dodatkowo zakupami, zapadało się w błocie.








Mescherin przez Łubnicę

Piątek, 25 stycznia 2019 · Komentarze(1)
Kategoria wycieczka
MAPA

Przetestowałem nową, aleternatywną dla DK31 drogę dojazdową do Gryfina. Tzn. w sumie kolejny odcinek, bo od Dębiec do Żabnicy już znałem, a teraz okazuje się, że wzdłuż wału nad Regalicą jedzie się całkiem fajną szutrówką od Łubnicy.


Krótko przed kinem

Wtorek, 22 stycznia 2019 · Komentarze(1)
Kategoria wycieczka
MAPA

Wybrałem się do kina na film Larsa von Triera "Dom, który zbudował Jack". Dzieło dla ludzi o mocnych nerwach, już nie pamiętam kiedy ostatnio w trakcie seansu ludzie wychodzili z kina z powodu zbyt drastycznych obrazów...


Mescherin

Poniedziałek, 21 stycznia 2019 · Komentarze(0)
Kategoria wycieczka
MAPA

Wieczorny przejazd do Mescherin i z powrotem. Bez historii.

Gryfino przez Lebehn

Niedziela, 20 stycznia 2019 · Komentarze(2)
Kategoria wycieczka
MAPA

Chciałem zaliczyć niedawno zbudowaną DDRkę łączącą Karwowo z Warnikiem. I udało się to zrobić, fajna wstęga asfaltu przez pola z dość dużymi przewyższeniami. Przed samym Warnikiem wyjeżdża się na ponad 80 metrów. Potem wreszcie ulubiona "płytówka" z Ladenthin do Lebehn przejechana w opisanym kierunku - jest o tyle fajnie, że jedzie się w dół, a w ostatnim czasie zawsze jakoś tak planowałem trasy, że jechałem tam od Lebehn w górę.

Potem przez Kraków i Storkow do Tantow, gdzie miast kierować się wprost na Mescherin skręcam w lewo w kierunku Rosow i w połowie drogi odbijam z kolei w prawo do Neurochlitz. Tym sposobem przez Staffelde zjeżdżam do Polski.




Gartz od Staffelde

Sobota, 19 stycznia 2019 · Komentarze(0)
Kategoria wycieczka
MAPA

Czas na rower dopiero wieczorem. Miało być mniej, a jednak wyszło więcej. Znów do Gartz, tylko odwrotny kierunek jak przed kilku dniami. Do przez "dwójkę", powrót przez las wzdłuż Odry. Tam, w tym lesie, jest takie miejsce - krótka prosta między dwoma ostrymi zakrętami. Prosta w dole, na zakrętach jedzie się z góry, a potem pod górę. No i rozpędzony wyskoczyłem zza łuku i oczom mym ukazała się wielka łata lodu. Nie powiem, zrobiło się gorąco, ale przejechałem bez szwanku ;)




Do Reczyńskich po chleb i do biblioteki

Piątek, 18 stycznia 2019 · Komentarze(1)
Kategoria komunikacyjnie
MAPA

Po pracy przejażdżka do miasta - najpierw do piekarni Reczyńskich, którą wychwalałem tu już wiele razy, a to za świetny chleb nomen omen razowy ;) A potem do biblioteki. Z kronikarskiego obowiązku - oddałem "Sonneberg" Vargi, a wziąłem "Króla" Twardocha.

W drodze powrotnej fotografuję jeszcze serce ze zniczy oraz filharmonię podświetloną na sposób żałobny, z czarnym pasem po środku. Blog rowerowy to może nie miejsce na takie spostrzeżenia, ale muszę przyznać, że bardzo wstrząsnęła mną śmierć Adamowicza. Byłem przez kilka dni "rozłożony na łopatki" przez to zdarzenie. Coś strasznego...