DPD

Środa, 7 listopada 2018 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

DPD

Wtorek, 6 listopada 2018 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

PD

Poniedziałek, 5 listopada 2018 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

Do portu

Niedziela, 4 listopada 2018 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

Wejherowo-Wicko-Słupsk

Sobota, 3 listopada 2018 · Komentarze(4)
Kategoria komunikacyjnie
MAPA

Powrót do Słupska, skąd pociągiem do domu. Kolejny dzień wybitnej pogody, wprawdzie wiatr raczej nie sprzyjał, ale był na tyle słaby, że jechało się wspaniale. Na dworzec dojeżdżam na dwadzieścia minut przed odjazdem pociągu - idealnie.










Puck

Czwartek, 1 listopada 2018 · Komentarze(3)
Kategoria wycieczka
MAPA

Świąteczna przejażdżka do Pucka przez Puszczę Darżlubską, a w drodze powrotnej na grób babci do Bolszewa.

Pogoda piękna - jak mawiał klasyk: "panie, a we Wszystkich Świętych jak było? musiałem do toi-toia zajść kalesony ściągać"...












Słupsk-Podkomorzyce-Linia-Wejherowo

Środa, 31 października 2018 · Komentarze(2)
Kategoria komunikacyjnie
MAPA

Ponieważ było od dawna wiadomo, że na Święto Zmarłych ma być piękna pogoda postanowiłem na groby dojechać kombinowanym transportem - pociąg + rower. Tym sposobem przed południem 31 października koleją dotarłem do Słupska. Dalej ułożyłem sobie ślad przez Kaszuby, na południe od DK6. To odmiana od tegorocznej, wielkanocnej jazdy przez DW213, którą zresztą wcześniej kilka razy już wybrałem na tym kierunku.

Przed ruszeniem w zasadniczą trasę zahaczam o "maka" - trochę z dworca musiałem się cofnąć, ale głód i brak wiedzy o tym, gdzie w Słupsku je się szybko i dobrze zmusił mnie do tego.

Sama trasa - wspaniała. Albo boczne, mało uczęszczane drogi, albo fajne szutry, był też kawałek znośnego bruku. Najgorsze, najbardziej ruchliwe kawałki to DW212 między Kamieńcem a Cewicami i potem kawałek od Lini do ronda w Niedźwiadku. Od Cewic jadę już na oparach - strasznie chce mi się pić. Ale "dobry" sklep (taki, pod którym można spokojnie postawić rower) znajduję dopiero w Niepoczołowicach. Po zakupach muszę już odpalić światło, bo robi się ciemno.

Końcówka to już solidne, kaszubskie pagóry z kulminacją pod Częstkowem, gdzie wjeżdża się na ponad 200 m n.p.m.

W Wejherowie melduję się po 19, po fajnej, turystycznej, jesiennej eskapadzie.


















PD

Wtorek, 30 października 2018 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

DP

Poniedziałek, 29 października 2018 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie