m i c h u s s

avatar Na BSach przebyłem 133994.92 km z prędkością średnią 21.52 km/h.
Więcej o mnie.




Follow me on Strava




button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

wycieczka

Dystans całkowity:66235.28 km (w terenie 3686.23 km; 5.57%)
Czas w ruchu:2973:34
Średnia prędkość:21.93 km/h
Maksymalna prędkość:75.30 km/h
Suma podjazdów:177935 m
Maks. tętno maksymalne:191 (100 %)
Maks. tętno średnie:185 (96 %)
Suma kalorii:908099 kcal
Liczba aktywności:892
Średnio na aktywność:74.25 km i 3h 22m
Więcej statystyk
  • DST 49.51km
  • Teren 13.90km
  • Czas 02:39
  • VAVG 18.68km/h
  • VMAX 26.12km/h
  • Sprzęt Author Airline
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poczernin przez Niedźwiedź

Sobota, 8 grudnia 2012 • dodano: 08.12.2012 | Komentarze 7

STARGARD-Zieleniewo-promenada nad Miedwiem-Morzyczyn-Kobylanka-Niedźwiedź-Reptowo-Sowno-Poczernin-Lubowo-Żarowo-STARGARD

MAPA

Wreszcie po dość długim czasie udało się pojeździć. Przerwę usprawiedliwiałem kontuzją kolana, która przyplątała się z okazji biegania (po kolejnym biegu kolano zaczęło „ćmić”, a po następnym, który powinienem sobie odpuścić, niemal nie byłem w stanie zrobić kroku, o wchodzeniu i schodzeniu po schodach nie wspominam).

Jechało się wyśmienicie. Pogoda idealna, wiatr nie przeszkadzał, na drogach trochę suchego śniegu, nigdzie nie „tańczyłem”, nie zaliczyłem ani jednej glebki. Zmęczenie niemal nieodczuwalne, kolano-bez zarzutu. Tempo wyjątkowo relaksacyjne-dość powiedzieć, że max z dzisiejszej wycieczki to 26 z małym hakiem:)

Jeszcze trochę odczekam i wrócę do biegów (co absolutnie nie oznacza, że rower odstawiam).

Jesienne, a właściwie już zimowe Miedwie © michuss


Pejzaż zimowy © michuss


Reptowo - Sowno © michuss


Pod Poczerninem © michuss
Kategoria wycieczka


  • DST 54.45km
  • Teren 5.80km
  • Czas 02:37
  • VAVG 20.81km/h
  • VMAX 38.86km/h
  • Sprzęt Author Airline
  • Aktywność Jazda na rowerze

Barzkowice

Niedziela, 25 listopada 2012 • dodano: 25.11.2012 | Komentarze 7

STARGARD-Klępino-Grabowo-Kiczarowo-Ulikowo-Pęzino-Czarnkowo-Barzkowice-Pęzino-Ulikowo-Strachocin-STARGARD

MAPA

Zimno, wietrznie, deszczowo. Krótko mówiąc nieprzyjemnie, kilka razy powstrzymywałem się od zawrócenia (wiało ze wschodu).

Aleja Barzkowice-Wiechowo © michuss
Kategoria wycieczka


  • DST 47.41km
  • Teren 9.90km
  • Czas 02:12
  • VAVG 21.55km/h
  • VMAX 32.93km/h
  • Sprzęt Author Airline
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niedźwiedź przez Poczernin

Sobota, 24 listopada 2012 • dodano: 24.11.2012 | Komentarze 2

STARGARD-Żarowo-Lubowo-Poczernin-Sowno-Reptowo-Niedźwiedź-Motaniec-Kobylanka-Morzyczyn-promenada nad Miedwiem-Zieleniewo-STARGARD

MAPA

Odpuściłem sobie dziś jazdę do Stepnicy (z ulgą stwierdziłem rano deszcz i położyłem się dalej spać), ale po południu musiałem gdzieś wyskoczyć. Nie chciało mi się jechać zbyt daleko, szczególnie, że ciemno robi się coraz szybciej, więc postanowiłem zobaczyć co to za wiadukt odnawiali nad betonówką w okolicy skrzyżowania z DW 141. Obserwowałem tę budowę od jakiegoś czasu z dołu (z betonówki właśnie) i zastanawiałem się czemu ma służyć odnowa nieużywanego obiektu. Kto wie-może docelowo skrzyżowanie w poziomie zostanie zlikwidowane? Bo wiadukt jest odnowiony solidnie.

Nad Iną w okolicach Lubowa © michuss


Wiadukt w lesie (pod nim DW 142-popularna betonówka/chociwelka) © michuss


Widok w kierunku skrzyżowania DW142 x DW141 © michuss


Tutaj miała być autostrada © michuss
Kategoria wycieczka


  • DST 45.49km
  • Teren 7.65km
  • Czas 02:11
  • VAVG 20.84km/h
  • VMAX 31.08km/h
  • Sprzęt Author Airline
  • Aktywność Jazda na rowerze

Koszewo

Niedziela, 11 listopada 2012 • dodano: 11.11.2012 | Komentarze 7

STARGARD-Giżynek-Golczewo-”Cargotec”-Warnice-Dębica-Koszewo-Wierzchląd-Kunowo-Zieleniewo-Miedwiecko-Grzędzice-STARGARD

MAPA

Po wczorajszej stówie dziś nie chciałem jechać zbyt daleko. Z racji kierunku wiatru udałem się na południowy zachód. Myślałem o objechaniu Miedwia, ale dopadł mnie leń i skróciłem trasę, oddając się przy okazji fotografowaniu;)

Ze Stargardu wyjeżdżam pod wiatr, przez pasy startowe. Tutaj odbywają się (zdaje się, że cyklicznie) jakieś zawody samochodowe. Może i dobrze, lepsze to niż na publicznych drogach. Wybrałem złą nitkę, bo wschodnia była pusta, a ja zjechałem na zachodnią i w połowie pasa trafiłem na kilkanaście, a może i kilkadziesiąt osób, auta zaparkowane po bokach i startujące (po dwa) do wyścigu. Na szczęście wpasowałem się odpowiednio i ani oni mi, ani ja im niczego nie zakłóciłem.

Kukurydza © michuss


Lotnisko opuszczam jedną z moich ulubionych alej w okolicy, dziurawą, wąską asfaltówką do Warnic. Tutaj pierwszy dłuższy postój, potem będzie jeszcze ich kilka.

Pod Warnicami © michuss


Za Dębicą urzeczony przeoraną, żyzną ziemią fotografuję ją. Gdy mam się już zbierać dalej słyszę jakiś potworny, szybko narastający huk. To dwa myśliwce przelatują dość nisko, niemal mi nad głową. Zapewne lecą na paradę z okazji 11. Listopada w Szczecinie (widziałem je ponownie, jakieś pół godziny później gdy leciały z powrotem na wschód, pewnie do Mirosławca).

Żyzne ziemie pyrzyckie © michuss


Lecą na obchody 11 Listopada © michuss


Od Koszewa wiatr przestaje przeszkadzać, a wręcz pomaga. Przed samym Wierzchlądem (jak zorientowałem się w domu) resetuje mi się endomondo, w związku z czym ślad tamże jest niepełny. Heh, człek sobie przy okazji uzmysławia jak jest uzależniony od pewnych rzeczy, w tym przypadku elektronicznych gadżetów, bo jak dotarłem pod dom i się zorientowałem, że nie wszystko się „wgrało” poczułem autentyczną złość i żal:) A przecież jeszcze kilkanaście lat temu jeździło się bez licznika, dla samej frajdy z jazdy...

W Wierzchlądzie zajeżdżam na pomost. Ostatni raz byłem tu chyba podczas pamiętnej powodzi 2 albo 3 lata temu, gdy nie dało się do niego zbliżyć. Dzisiaj nie ma problemów, zachodzę na sam koniec kładki i robię tam sesję foto.

Pomost w Wierzchlądzie © michuss


Z Wierzchlądu przez Kunowo do Zieleniewa. W Kunowie doceniam kunszt osób planujących remonty, albowiem niemal cała wieś zamiast drogi z nawierzchnią asfaltową ma dukt pokryty niesamowitą ilością błota. Szkoda, że nie zrobili tych robót latem, bo by się najwyżej trochę kurzyło, a tak syf jest nieziemski (z uwzględnieniem butów, spodni i oczywiście roweru).

Z Zieleniewa uciekam w las przez Miedwiecko. Też ładny kawał czasu mnie tu nie było. Docieram do uczęszczanej przeze mnie gruntówki Cisewo-Grzędzice i udaję się w kierunku tej drugiej miejscowości. Małom się po drodze nie porzygał, bo trafiam na grupę kilkunastu dorosłych facetów, w strojach moro, każdy z jakąś strzelbą, którzy w odstępach kilkunastometrowych wpatrują się w śródleśną łąkę. Dochodzę do wniosku, że to jednak jest prymitywne, nie akceptuję takiej formy spędzania wolnego czasu, że tak eufemistycznie to określę.

Końcówka to już przelot przez Grzędzice, przejazd kolejowy i zagłębienie się w las, by na skróty dotrzeć do ul. Skandynawskiej i po chwili do domu:)
Kategoria wycieczka


  • DST 53.46km
  • Teren 24.70km
  • Czas 02:24
  • VAVG 22.28km/h
  • VMAX 37.36km/h
  • Sprzęt Author Airline
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po lesie

Czwartek, 1 listopada 2012 • dodano: 01.11.2012 | Komentarze 3

STARGARD-Zieleniewo-promenada nad Miedwiem-Morzyczyn-Kobylanka-Szczecin(Jezierzyce-Płonia-Sławociesze-Zdunowo-Wielgowo)-Sowno-Wielichówko-Cisewo-Grzędzice-STARGARD

MAPA

Wiedziałem, że muszę iść rano, bo popołudniu według ICM miało padać. Okazało się, że wyjechałem trochę za późno, bo od Sowna jechałem w deszczu, a odcinek z Grzędzic do Stargardu dodatkowo pod silny wiatr.

Jesienny las © michuss
Kategoria wycieczka


  • DST 126.05km
  • Teren 15.40km
  • Czas 06:01
  • VAVG 20.95km/h
  • VMAX 51.81km/h
  • Sprzęt Author Airline
  • Aktywność Jazda na rowerze

Swobnica z RS i BS

Niedziela, 28 października 2012 • dodano: 28.10.2012 | Komentarze 9

STARGARD-Zieleniewo-Morzyczyn-Jęczydół-Bielkowo-Kołbacz-Stare Czarnowo-Chabowo-Parsów-Bielice-Swochowo-Kunowo-Banie-Swobnica-Banie-Kunowo-Swochowo-Bielice-Parsów-Babinek-Glinna-Sosnówko-Szczecin(Śmierdnica-Jezierzyce)-Kobylanka-Morzyczyn-Zieleniewo-STARGARD

MAPA

Na forum Rowerowego Szczecina pojawił się pomysł wycieczki do Swobnicy. Ponieważ od bardzo dawna nie miałem przyjemności jeździć w tym towarzystwie, a początkowy termin uległ zmianie z soboty (nie pasowało mi) na niedzielę (pasowało mi) zdecydowałem się na udział. Jako, żem w gorącej wodzie kąpany rzuciłem, że będę na wycieczkowiczów czekał przed Baniami o godzinie 10 (reszta miała wyjeżdżać z Gryfina o 9). Od tygodnia czuję się lekko „podziębiony”, więc tak do końca nie byłem przekonany czy pomysł jest dobry. Dzisiejsza noc przeważyła szalę, że jednak do tych Bań rano nie pojadę. Postanowiłem wyjechać towarzystwu naprzeciw od strony Glinnej.

Jak postanowiłem tak zrobiłem i już o 10 wyjeżdżałem ze Stargardu kierując się na nakreśloną przez Tomka-Yogiego trasę powrotną ze Swobnicy. Włączyłem się nań pod Babinem, do którego dotarłem najkrótszą drogą, przez Kołbacz, Czarnowo i Chabowo.

Dalej pojechałem w kierunku Bielic, przed którymi odebrałem telefon od Montera. Z rozmowy wynikało, że myśleli, że czekałem na nich w Baniach, ale, że mieli spory poślizg (dojechali tam grubo po 11) to wróciłem do Stargardu. Wyjaśniłem, że jest inaczej, ale w dość mętny sposób, bo i tak byli przekonani, że ja jadę nie w ich stronę, tylko się oddalam:) Dostałem wiadomość, że siedzą sobie pod wiatą w Baniach nad jeziorem, więc wiedziałem gdzie się kierować.

Droga do wyżej wymienionego punktu orientacyjnego minęła mi szybko, tym bardziej, że sprzyjał północny wiatr. Jednak na miejscu nie było nikogo. Zabawiając się w lokalnego Sherlocka ujawniłem liczne ślady opon rowerowych na potencjalnym (bo nie byłem pewien czy to ta wiata) miejscu spotkania, po czym powziąłem decyzję o oddaleniu się w kierunku Bań przy pomocy DDRki, którą to zresztą miałem przyjemność ujeżdżać w zeszłym miesiącu. Zaraz za Baniami napotkany rowerzysta potwierdził spotkanie z liczną grupą następującymi słowy: „Panie, ale oni to już na pewno w Swobnicy”, co utwierdziło mnie w przekonaniu o słuszności podejmowanych, by tak rzec, kroków;)

Zasypaną liśćmi DDRkę pokonałem w całkiem niezłym tempie, by wreszcie dojechać do jej jakże subtelnego zwieńczenia w postaci fury piachu (nierozgarniętej), za którą rozciąga się wysoka i stroma skarpa, taka w sam raz, żeby spaść i sobie kark skręcić. Na miejscu nie było nikogo. Telefonuję więc do Montera, którego numer już mam i słyszę: „No wiesz, myśmy się chyba nie zrozumieli, bo my jesteśmy w Swobnicy”. To raduje mnie niezmiernie, a dodatkowo okazuje się, że są tuż koło mnie, w sklepie. Zajeżdżam i poznaję liczne towarzystwo:)

Po krótkiej wymianie zdań kierujemy się w okolice zamku swobnickiego, o którym wiadomo, że jest ogrodzony i nie ma na jego teren wstępu. Po dotarciu na miejsce Yogi jednak użył odpowiednich argumentów, bo bardzo sympatyczny pan dozorca umożliwia nam obejrzenie obiektu, przy okazji co nieco opowiadając o jego historii.

Zwiedzanie Swobnicy © michuss


W drogę! © michuss


Zwiedzamy, robimy kilka zdjęć i po kilkunastu minutach zawracamy z powrotem do Swobnicy.

Powrót do Bań odbywa się trochę inną drogą. Nie korzystamy z udogodnienia w postaci DDRki, lecz jedziemy boczną, gruntową drogą, dzięki czemu objeżdżamy pobliskie Jezioro Długie (którego zresztą nawet przez moment nie widzieliśmy) dookoła. Po drodze odbywa się sesja fotograficzna i pozyskanie jabłek z dzikiej jabłoni przy pomocy rzucanego kija (na szczęście jeden z rzucających miał na głowie kask).

Swobnica - Banie © michuss


Banie na horyzoncie © michuss


Od Bań jedziemy szlakiem, z którego już dziś korzystałem. Mijamy Kunowo, potem leśną drogą, z krótkim fragmentem niezłego asfaltu w rejonie przejścia pod S3 do Swochowa. Tu uwieczniamy miejscowy dwór, a raczej jego smętne resztki.

Pozostałości dworu w Swochowie © michuss


Dalej przyjemnym asfaltem do Bielic, skąd szybki przejazd ładną aleją do Parsowa. Odbijamy na Babin i tu opuszczamy trasę, którą jechałem rano, ponieważ skręcamy na Babinek, a to po to, by potem móc specjalnym skrótem dotrzeć do Glinnej. W ramach skrótowych atrakcji podmokła, ale przejezdna łąka i śluza na jakimś małym rowie melioracyjnym.

Do lasu! © michuss


Popas przed Glinną. Siedzimy na, jak ustalono, dębie. © michuss


Gryf obserwuje rowery © michuss


Do Glinnej wjeżdżamy po krótkim popasie w lesie od południa. Tutaj kolejna przerwa, bowiem niektórzy chcą obejrzeć miejscowy, słynny ogród dendrologiczny. Dodam, że podjazd do ogordu po kiepskiej jakości bruku nie wzbudził entuzjazmu.

Partyzancki widok na Glinną © michuss


Z ogrodu jeszcze kawał po bruku, a potem w prawo, w moją ulubioną asfaltówkę (szczególnie, gdy pokonuje się ją w przeciwnym kierunku) do drogi Dobropole-Kołowo. Tu, przy skrzyżowaniu z drogą z Jezierzyc żegnam się z towarzystwem i mknę w szarówce w dół, w kierunku osady Sosnówka i dalej do starej trójki.

Ostatnie km już po ciemku, od Jezierzyc przez las do stacji paliw w Motańcu i DDRką do Stargardu. W domu jestem ciut po 18 nowego czasu (wyjechałem o 9.40).

Bardzo się cieszę z dzisiejszej odmiany, bo z reguły jeżdżę sam. Jak wspominałem z RS nie miałem okazji jeździć od marca, od pamiętnego wypadu na kebab do Wkryujścia. To błąd. Było dziś bardzo fajnie:) Będę śledził forum i postaram się częściej z Wami gdzieś jeździć:)
Kategoria wycieczka


  • DST 36.72km
  • Teren 3.10km
  • Czas 01:29
  • VAVG 24.76km/h
  • VMAX 35.01km/h
  • Sprzęt Author Airline
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niedźwiedź

Sobota, 20 października 2012 • dodano: 20.10.2012 | Komentarze 5

STARGARD-Zieleniewo-promenada nad Miedwiem-Morzyczyn-Kobylanka-Niedźwiedź-Reptowo-Motaniec-Kobylanka-STARGARD

7.05 - 8.55

Lipnik © michuss


Nad Miedwiem, posezonowo © michuss


DDR Motaniec - Stargard Szczeciński © michuss
Kategoria wycieczka


  • DST 75.64km
  • Teren 20.80km
  • Czas 03:17
  • VAVG 23.04km/h
  • VMAX 37.01km/h
  • Sprzęt Author Airline
  • Aktywność Jazda na rowerze

Danowo

Niedziela, 14 października 2012 • dodano: 14.10.2012 | Komentarze 10

STARGARD-Żarowo-Lubowo-Poczernin-Warchlino-Dąbrowica-Rożnowo-Tarnowo-Danowo-Bolechowo-Strumiany-Sowno-Reptowo-Cisewo-Grzędzice-STARGARD

„Przetestować” leśny skrót spod Podańska do Bolechowa.

*** © michuss


Cisewo - Grzędzice © michuss
Kategoria wycieczka


  • DST 70.82km
  • Teren 14.10km
  • Czas 03:24
  • VAVG 20.83km/h
  • VMAX 36.31km/h
  • Sprzęt Author Airline
  • Aktywność Jazda na rowerze

Stawno przez Załom

Piątek, 5 października 2012 • dodano: 05.10.2012 | Komentarze 13

STARGARD-Zieleniewo-Morzyczyn-Kobylanka-Motaniec-Niedźwiedź-Szczecin(Zdunowo-Wielgowo-Załom)-Pucice-Kliniska-Stawno-Tarnówko-Tarnowo-Rożnowo-Dąbrowica-Warchlino-Siwkowo-Lubowo-STARGARD



Ostatni dzień urlopu . Ponieważ icm wczoraj twierdziło, że ma popołudniu padać wstałem dość wcześnie i o 8 ruszyłem w drogę.

Trasa w sporej części na bazie wczorajszej-lubię jeździć w okolice Stawna przez te Tarnówki, Tarnowa, Rożnowa, itd. Mała modyfikacja polegała na tym, że dziś pętlę robiłem od zachodu i był to błąd, ponieważ wiało z południa, a przy takiej jeździe kończyłem z silnym wiatrem w pysk-najmocniej był odczuwalny między Rożnowem a Dąbrowicą.

Z Siwkowa (to taki przysiółek Warchlina po drugiej stronie „betonówki”) zdecydowałem się spenetrować drogę, która od dawna zwracała moją uwagę. Myślałem, że wyjadę gdzieś koło Rogowa albo Poczernina, a zajechałem od północnego wschodu do Lubowa, wcześniej przejechawszy przejazd kolejowy w linii wąskotorowej.

Z Lubowa zamiast przez Żarowo wybrałem drogę przez las do ul. Reymonta, gdzie trafiłem na kilka radiowozów policyjnych z migającymi kogutami oraz rozbitego golfa „trójkę” i astrę żandarmerii. Okazało się, że to „popłuczyny” po pościgu, który miał dziś miejsce na ulicach Stargardu Szczecińskiego-gonili tego białego golfa, żeby była jasność;)

Podsumowując-dziś sporo terenu, a że wczoraj lało to i błota nie zabrakło. Wróciłem do domu cały uświniony, a przy tym szczęśliwy, że na moich slickach nie zaliczyłem nigdzie gleby, a parę razy było blisko:)

Pod Zdunowem © michuss


S6/S3 - nawierzchnia odziedziczona po Niemcach © michuss
Kategoria wycieczka


  • DST 65.84km
  • Teren 16.40km
  • Czas 02:55
  • VAVG 22.57km/h
  • VMAX 42.39km/h
  • Sprzęt Author Airline
  • Aktywność Jazda na rowerze

Stawno przez Małkocin

Czwartek, 4 października 2012 • dodano: 04.10.2012 | Komentarze 5

STARGARD-Klępino-Małkocin-Siwkowo-Warchlino-Dąbrowica-Rożnowo-Tarnowo-Tarnówko-Stawno-Strumiany-Sowno-Reptowo-Cisewo-Grzędzice-STARGARD

Przejażdżka przed południem, bo później już nie będzie czasu na rower.

8.45-11.50

Rożnowo Nowogardzkie © michuss


W lesie © michuss


Stargard na horyzoncie © michuss
Kategoria wycieczka