Wpisy archiwalne w kategorii

komunikacyjnie

Dystans całkowity:45056.21 km (w terenie 1504.00 km; 3.34%)
Czas w ruchu:2100:35
Średnia prędkość:21.40 km/h
Maksymalna prędkość:61.90 km/h
Suma podjazdów:85848 m
Maks. tętno maksymalne:183 (95 %)
Maks. tętno średnie:149 (78 %)
Suma kalorii:576634 kcal
Liczba aktywności:1261
Średnio na aktywność:35.73 km i 1h 40m
Więcej statystyk

DPPD

Środa, 24 maja 2017 · Komentarze(5)
Kategoria komunikacyjnie
Po pracy pojechałem zrobić zakupy w Kauflandzie. Jak się okazało - pechowe. Przy pakowaniu zakupów do sakwy jakoś musiał wyślizgnąć się z niej portfel. A w nim gotówka, karty, dokumenty, itp. Zorientowałem się w domu, pół godziny przed zamknięciem sklepu. Na szczęście kolega z Prawobrzeża jeszcze nie zdążył otworzyć wieczornego piwka i podjechał do sklepu zapytać czy nikt nie znalazł zguby. Dzięki temu mogłem spokojnie spać, bo uczciwy znalazca odniósł go do "informacji". Podobno nawet mnie wywoływano, ale ja w tym czasie wesoło i nieświadomie jechałem sobie do domu. Jedyna uciążliwość - zdążyłem zablokować kartę i teraz przez 2 tygodnie będę oczekiwał nowej.

Dzięki temu szczęściu w nieszczęściu kolejnego dnia miałem rano bonusowy przejazd na Prawobrzeże, bo sklep otwierają o 7 - mogłem więc jeszcze przed pracą odebrać co moje. Ufff... Nigdy więcej, kilka siwych włosów na pewno przybyło na mojej skroni po tym wszystkim...

DPPD

Poniedziałek, 22 maja 2017 · Komentarze(1)
Kategoria komunikacyjnie
Ładoga na nowym miejscu - zabrana spod Wałów Chrobrego, teraz cumuje w pobliżu La Stadii.


DPPD

Piątek, 12 maja 2017 · Komentarze(2)
Kategoria komunikacyjnie
Tylko do pracy i z powrotem. Najkrótszą drogą. Po dojeździe do domu wyszedłem, zgodnie z nową, świecką tradycją, pobiegać. Wyszło prawie 9 km, ale spokojnym truchtem.

A tak prezentuje się czerwony z nową sakwą.


A tak perspektywa ulicy Pocztowej w Szczecinie. Podobają mi się te podwieszone klosze lamp.

Z tramwaju do roboty

Czwartek, 11 maja 2017 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie
Ponieważ dzisiaj na stravie był ogłoszony "Global Bike to Work Day" postanowiłem choć do pracy nr 2 udać się rowerem - miejskim, bo czerwony do 16 był serwisowany. W drodze na dyżur odebrałem go i do domu mogłem już wrócić odświeżonym authorkiem :)

Przejażdżka bezproblemowa, rower stosunkowo sprawny, wtarabaniłem się tym grzmotem pod Bukowe w cywilnych ciuchach bez przygód. Nawet na Kolorowych Domów udało mi się przeprowadzić w czasie jazdy krótką rozmowę telefoniczną ;)

No i najważniejsze - ciepło! Kurtka powędrowała do torby, jechałem jak panisko, w sweterku! :P

DPSerwis

Poniedziałek, 8 maja 2017 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie
Rano się zmobilizowałem i odbyłem ponad cztero kilometrową przebieżkę po Parku Kasprowicza i Jasnych Błoniach. Od razu świat wygląda lepiej po takim zmęczeniu, serio. A to już druga w ostatnim czasie, pierwsza (8 km) była w piątek po robocie.

Potem rowerem do pracy - w padającym deszczyku: od samego początku, poprzez postój pod Piekarnią Reczyńskich z doskonałym chlebem żytnim i jeszcze lepszymi rogalikami z makiem, aż po port. Siąpiło od początku do końca, ale trzeba przyznać znośnie.

Po pracy nr 1 jadę do pracy nr 2, ale pierwej odstawiam czerwonego na serwis do BUKBIKE`a. Na naprawę czeka: wkład suportu, przedni hamulec (niestety cały), tylne koło, pierdoły typu regulacja przerzutek i hamulców. Jak dobrze pójdzie to rower wzbogaci się też o czerwone, małe crosso dry. Te wielkie wory, z którymi jeżdżę są tak nieporęczne. No i szkoda je na tyranie na dojazdy do pracy. Swoją drogą... Widziałem u Rafała tak piękną, crossową meridę. Kolor szary... Śliczny rower :P