Na "Sługi boże". Fabuła trochę naciągana, momenty, które miały być w zamierzeniu straszne często śmieszyły. Ale ogólnie rzecz biorąc nie jest źle, trzymało w napięciu :) Więcej nie będę się rozpisywał, wszak to nie kinostats.pl :P
Po pracy oddać przetrzymaną książkę i pożyczyć kolejną - w filii, która jak się okazało jest nieźle ukryta. Trzeba było pokonać pana na portierni w "DeeSie" (padło sakramentalne: "dzieee?"), a potem znaleźć odpowiednią klatkę akademika i jeszcze wspiąć się na drugie piętro. Misja skończyła się sukcesem ;)
W drodze do pracy przepuszczała mnie piękna, klasyczna klamka h9-21 z Paan-Busa. Rzadko już widuje się je w tej podstawowej, niezmodyfikowanej wersji. Najczęściej nadwozia, w których zresztą po części maczał palce sam Beksiński (stary), są sprofanowane jakimiś plastikowymi dodatkami. Krótko mówiąc - spieszmy się kochać klasyczne hadziewiątki, tak szybko odchodzą ;)
Pierwszy raz Szczecińskim Rowerem Miejskim po zmianie operatora na Nextbike. Ja na ich rowerach jeździłem jakiś czas temu w Opolu i wyrobiłem sobie jak najgorsze zdanie o wspomnianej firmie, nawet nie tyle z powodu stanu jednośladów, co działania systemu wypożyczania. No więc... Może jestem uprzedzony, więc wstrzymam się jeszcze z ocenami, ale w porównaniu do poprzedniego operatora jest gorzej :/ Chociaż z drugiej strony można powiedzieć, że udało mi się wypożyczyć i oddać rower, a o to przecież chodzi, nie? ;)