Wysoka Gryfińska

Poniedziałek, 27 sierpnia 2018 · Komentarze(5)
Kategoria wycieczka
MAPA

Po Bukowej, trochę błądząc w poszukiwaniu nowych dróg.








Wieczorne Hohenreinkendorf

Niedziela, 26 sierpnia 2018 · Komentarze(9)
Kategoria wycieczka
MAPA

A już myślałem, że w ten weekend nie znajdę czasu na rower...

1) Z tego komina można teraz skakać. Platforma, jak przyjrzeć się to widać, jest 250 m nad ziemią! Podobno skok kosztuje około 450 złotych.


2) Stacja Daleszewo Gryfińskie przetrwała w (raczej) niezmienionej formie.


3) Choć niektóre przystanki i stacyjki na "nadodrzance" mają już modernizację za sobą...


4) Nadodrzańskie bulwary w Gryfinie.


5) Najbardziej malowniczy i jednocześnie najbardziej upierdliwy fragment drogi z Gartz do Hohenreinkedorf. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że w czerwcu można się tu obeżreć czereśniami po korek.


6) Hohenreinkendorf przystrojone na ichniejsze dożynki. Albo jakiś jubileusz wioski.


7) Wyjątek wśród niemieckich tras przygranicznych - syfiasty asfalt w okolicach Tantow.

DPPD

Czwartek, 23 sierpnia 2018 · Komentarze(2)
Kategoria komunikacyjnie

DPPD

Środa, 22 sierpnia 2018 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

DPPD

Wtorek, 21 sierpnia 2018 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

DPPD

Poniedziałek, 20 sierpnia 2018 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

Stargard okrężną drogą

Niedziela, 19 sierpnia 2018 · Komentarze(5)
Kategoria wycieczka
MAPA

Snucie się bez ładu i składu. Choć nie. Był cel. Przejechać się trasą strusia w okolicy Przylepu. Teraz ja mogę odwdzięczyć się mu określeniem "darkowa droga". Pochłonąłem nieprawdopodobne ilości picia. Natomiast co do jedzenia - przejechałem to wszystko jedynie na czterech kanapkach ze śniadania. I gdy dotarłem do domu nie byłem w ogóle głodny!

Bardzo ciepło, a wiatr niemal w ogóle nie przeszkodził. W sumie można powiedzieć, że tam gdzie miał chłodzić tam chłodził.








Niemcy, niespodziewanie z czerkawem

Sobota, 18 sierpnia 2018 · Komentarze(2)
Kategoria wycieczka
MAPA

Wyjechałem bez większego planu. Chciałem przejechać się do Niemiec. Ale najpierw, by uciułać trochę km na starcie, do centrum miasta ruszyłem przez Dąbie i DDRką wzdłuż Przestrzennej. Gdy dobijałem w okolice Łasztowni zauważyłem pod Trasą Zamkową stojącego rowerzystę w koszulce BBT. Zaciekawiony obejrzałem się, a to dawno niewidziany ;))) czerkaw we własnej osobie. Mało tego! Właśnie dzwoniący do mnie z zapytaniem o wspólną przejażdżkę! :) Tak więc dalej pojechaliśmy już razem. Najpierw postój na lody u Dutkiewicza, a potem już leniwe snucie się przed siebie - do Niemiec wjeżdżamy przez Lubieszyn, ale docieramy tam okrężną drogą przez Stobno i Dołuje. Dalej do Bismark i bocznymi, spokojnymi, równymi jak stół asfaltami wieziemy się aż do Lebehn, gdzie pokazuję kompanowi podjazd po idealnie spasowanych płytach pod Ladenthin. Dalej ostro w dół, a potem w górę aż pod Nadrensee. Kolejne km dobieramy jadąc nie prosto do Rosow, a odbijając do Tantow, skąd już prościutko przez Międzyodrze wpadamy do Gryfina. Tam, zgodnie z tradycją shake, a potem jeszcze tłucząc się po bocznej drodze przez Żabnicę i Dębce docieramy do DK31 w Daleszewie. Trochę czerkaw tam cierpiał, bo jechał na szosówce. Ale za to malownicze widoki na rzekę zaliczone. Kończymy u mnie honorowym piwkiem, po którym Paweł odjeżdża na pociąg do domu. Fajna przejażdżka.


DPPD

Piątek, 17 sierpnia 2018 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

DPPD

Czwartek, 16 sierpnia 2018 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie