Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2016

Dystans całkowity:2077.70 km (w terenie 62.40 km; 3.00%)
Czas w ruchu:90:12
Średnia prędkość:23.03 km/h
Maksymalna prędkość:54.30 km/h
Suma podjazdów:6758 m
Maks. tętno maksymalne:183 (95 %)
Maks. tętno średnie:146 (76 %)
Suma kalorii:42382 kcal
Liczba aktywności:26
Średnio na aktywność:79.91 km i 3h 28m
Więcej statystyk

Z Pawłowic na dworzec we Wro

Sobota, 16 kwietnia 2016 · Komentarze(7)
Kategoria komunikacyjnie
WROCŁAW-(PKP)-SZCZECIN(Centrum-NIEBUSZEWO)

MAPA

Po zajęciach zdecydowałem się pojechać na pociąg do Wrocławia zamiast, jak wcześniej planowałem, do Żmigrodu. A to dlatego, że chciałem poczuć na koniec jeszcze trochę klimatu tego wspaniałego miasta, a przy okazji zjeść coś dobrego, co było o tyle łatwe, że wcześniej zasięgnęłem opinii na temat pewnej gruzińskiej i niedrogiej knajpy.

Oczywiście zgodnie z Prawem Murphy`ego niemal natychmiast po ruszeniu zaczęło padać i tak było niemal już do samego końca. Zlokalizowałem knajpę dość sprawnie - U Gruzina na ulicy Nożowniczej, polecam! Zjadłem kubdari i chaczapuri. Pyszne, gorące, chrupiące.

IC znów zaś sprawiło niespodziankę i ponownie KOZIOŁKI jechały zestawione z wagonów starego typu. Tzn. był jeden taki wagon, reszta nowoczesna, ale akurat ten jeden, wybrany to  był rowerowy. Na szczęście nie było tłoku i bez problemu, mimo wąskich drzwi (we Wrocławiu jest wysoki peron) się załadowałem, a potem zasiadłem w pustym przedziale z widokiem na rower :)










Do pałacu w Pawłowicach

Piątek, 15 kwietnia 2016 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie
Na ostatnie zajęcia, które zamiast na Placu Grunwaldzkim odbywały się w pałacu w Pawłowicach. Poszło całkiem sprawnie. Jechałem przez Psie Pole.

DP + do Stargardu na pociąg z A.

Czwartek, 14 kwietnia 2016 · Komentarze(2)
Kategoria wycieczka
Uczestnicy
SZCZECIN(NIEBUSZEWO-Centrum-port-Dąbie-Wielgowo-Zdunowo)-Niedźwiedź-Motaniec-Kobylanka-Morzyczyn-Zieleniewo-Stargard-(PKP)-WROCŁAW

MAPA

Rano do pracy z cieżkimi sakwami. Po południu, wraz z A., tak jak ostatnio, do Stargardu. Szybkie przebranie na statoilu, a potem już tylko pięć godzin w pociągu do Wrocławia i szybki, mżawkowy "przelot" z dworca do hostelu. Sentymentalno-smutny, bo to już ostatni zjazd - dwa lata minęło jak z bicza strzelił. Na początku byłem niezadowolony z tego, że co miesiąc trzeba było się tłuc taki kawał drogi, teraz mi szkoda, że się skończyło ;)

DPD + Puszcza Bukowa

Środa, 13 kwietnia 2016 · Komentarze(9)
Kategoria wycieczka
SZCZECIN(NIEBUSZEWO-Centrum-port-Zdroje-Bukowe-Klęskowo)-Kołowo-SZCZECIN(Bukowe-Klęskowo-Zdroje-Centrum-Pogodno-Łękno-NIEBUSZEWO)

MAPA

Po pracy powrót przez Puszczę Bukową, ale dość mała pętla. Po podjechaniu pod Kołowo nagle zmieniła się pogoda. Niebo się zachmurzyło i pojawił się zimny wiatr. Wszystko razem jakieś ponure i nieprzyjemne. Na szczęście Drogę Górską, moją ulubioną arterię Puszczy sfotografowałem jeszcze przy tej lepszej pogodzie.


DPD + Dąbie

Wtorek, 12 kwietnia 2016 · Komentarze(3)
Kategoria wycieczka
SZCZECIN(NIEBUSZEWO-Centrum-port-Dąbie-Centrum-Pogodno-Łękno-NIEBUSZEWO)

MAPA

Rano wyszedłem dość późno, stąd jazda dość żwawa. A i tak, jak na złość, wszędzie gdzie się dało łapałem czerwone światła, włączając te, gdzie czeka się najdłużej - 60 sekund!

Po pracy, żeby tak bez niczego do domu nie wracać, przejechałem się do Dąbia. Niestety w deszczu, ale zaprawiony jestem po sobocie ;) Oczywiście zaczęło padać niemal równo o 16, czyli w momencie, gdy opuszczam mury "firmy". I tak padało, padało, padało...

DPD + Puszcza Bukowa

Poniedziałek, 11 kwietnia 2016 · Komentarze(1)
Kategoria wycieczka
SZCZECIN(NIEBUSZEWO-Centrum-port-Dąbie-Kijewo-Płonia-Śmierdnica)-Sosnówko-Kołowo-SZCZECIN(Bukowe-Zdroje-Centrum-NIEBUSZEWO)

MAPA

Rano przez Plac Żołnierza w towarzystwie 4 innych rowerzystów - zjechaliśmy się wszyscy w jednym momencie, fajnie to wyglądało :)

Po pracy dość szybka rundka - oczywiście do będącej zawsze na podorędziu Puszczy Bukowej. Wjazd Drogą Bieszczadzką, zjazd Drogą Górską.

W pobliżu domu fotografuję piękny, szczeciński symbol - kwitnącą magnolię. I mniej piękny symbol - niszczejącą Frygę na Placu Zamenhofa.






Do i z dworca

Niedziela, 10 kwietnia 2016 · Komentarze(6)
Kategoria komunikacyjnie
Uczestnicy
Dojazd na dworzec w Opolu i powrót z dworca w Szczecinie.

Pociąg IC KOZIOŁKI, którym już kiedyś jeździliśmy. I tutaj bardzo niemiła niespodzianka, po raz pierwszy od dawna jeżeli chodzi o podróże kolejowe z rowerem. Okazało się, że do przewozu rowerów wystawiono stary wagon przedziałowy, przy czym skrajny przedział pełnił rolę "schowka" (pojemność: 3 rowery). Takie wagony jeździły lata temu i pamiętam, że wówczas był to symbol nowoczesności i komfortu. Dzisiaj, gdy się już człowiek przyzwyczaił do cywilizowanych warunków w wagonach bezprzedziałowych pociągów IC, można jedynie złapać się za głowę. Pociąg zapchany, oczywiście także ten przedział dla rowerów. Drzwi wąskie, ciężko wyrobić się na zakręcie, a już w ogóle z sakwami. No niefajna ta podróż. Aha, uwieńczeniem było osiem osób w przedziale.

Upór wygrał

Sobota, 9 kwietnia 2016 · Komentarze(4)
Kategoria wycieczka
WROCŁAW-Trestno-Blizanowice-Kotowice-Zakrzów-Siedlce-Oława-Ścinawa Polska-Lipki-Brzezina-Brzeg-Kruszyna-Kopanie-Wronów-Skorogoszcz-Chróścina-Narok-Niewodniki-Żelazna-OPOLE

MAPA

Początkowo planowałem kopnąć się w sobotę po zajęciach do Opola z Kłodzka albo nawet Wałbrzycha. Jednak fatalne prognozy pogody ostudziły moje zapędy - szkoda widoków ;) Uznałem, że będzie to dobra okazja do, określmy to, próby charakteru. Postanowiłem, że dojadę do Opola w deszczu mimo wszystko i, że zrobię to terenową na sporym odcinku Odrzańską Rowerową Trasą (ORT). Wgrałem ślad do garmina i była to słuszna decyzja - w terenie szlak oznaczony jest bardzo słabo, nie ma szans przejechać tego bez mapy. Oczywiście urządzenie dodatkowo to ułatwia.

Wyjechałem po obiedzie w kultowym już barze Jedzonko na Grunwaldzkiej - solidna porcja dania o wdzięcznej nazwie "makaron pastuszka" (ze szpinakiem i sosem śmietanowym) dała mi takiego kopa, że kolejny posiłek zaserowałem sobie (a raczej zaserwowano mi) dopiero w Opolu. Nic też po drodze nie piłem - nie miałem ochoty się przymuszać, a w ogóle nie czułem pragnienia.

Zresztą wody było od cholery. Lała się z nieba niemal przez całą drogę. Nie padało tylko na starcie, we Wrocławiu, ale już na wysokości Opatowic pojawiły się pierwsze opady i z małymi przerwami irytująca mżawka przechodząca w regularny deszcz towarzyszyła mi do samego końca. Oczywiście nie muszę dodawać, że dojechałem mocno zmarznięty, przemoczony i zapiaszczony, bo szlak wiódł bocznymi drogami, w tym gruntówkami, a nawet, jak okazało się w Oławie, ścieżkami :P

Dostałem mocno w kość, ale jestem zadowolony. Ani przez chwilę nie pojawiła się w głowie myśl, by ewakuować się pociągiem. Wręcz przeciwnie sam pomysł, by to zrobić budził we mnie odrazę ;)

Wybór wariantu - uważam, że trafiony. Wprawdzie lepsza pogoda pozwoliła by w pełni zaznać uroku bocznych dróg. Część z nich była o katastrofalnej nawierzchni, ale jednak przeważały takie, gdzie człowiek zdawał sobie sprawę - jak tu pięknie! :)

Gorąca kąpiel była słuszną nagrodą. Karą zaś godzinna randka z rowerem, gąbką i ciepłą wodą na balkonie w dniu następnym :P
















Wrocław i okolice

Piątek, 8 kwietnia 2016 · Komentarze(1)
Kategoria wycieczka
WROCŁAW-Bielany Wrocławskie-Domasław-Chrzanów-Żerniki Małe-Krzyżowice-Bąki-Pustków Żurawski-Solna-Ręków-Olbrachtowice-Pustków Żurawski-Żurawice-Krzyżowice-Biskupice Podgórne-Pietrzykowice-Cesarzowice-WROCŁAW

MAPA

Dojazd na zajęcia, powrót z tychże, a na koniec rundka w stronę Ślęży. Pojechałem po śladzie, który dawno temu sobie wytyczyłem, by wjechać na szczyt. Nie dojechałem jednak do celu, bo po pierwsze nie miałem ochoty wspinać się po ciemku - szkoda widoków, a po drugie, plany na wieczór skutecznie wyeliminowały dłuższą jazdę na rowerze.

Udało mi się jednak zaznać specyficznego, dolnośląskiego klimatu, szczególnie w Olbrachtowicach :)








DP + do Stargardu na pociąg z A.

Czwartek, 7 kwietnia 2016 · Komentarze(1)
Kategoria komunikacyjnie
Uczestnicy
SZCZECIN(NIEBUSZEWO-Centrum-port-Dąbie-Wielgowo-Zdunowo)-Niedźwiedź-Motaniec-Kobylanka-Morzyczyn-Zieleniewo-Stargard-(PKP)-WROCŁAW

Rano do pracy standardową drogą z tym, że z sakwami, bo po południu miałem już nie wracać do domu.

I tak się stało. Tuż przed 16 przyjeżdża A., z którą ruszamy do Stargardu. Drogą przez Niedźwiedź, potem z Motańca skrótem do Kobylanki. Na koniec postój na statoilu koło dworca, gdzie ja się "myję" i przebieram w cywilne ciuchy. Przez te oblucje nie zdążyliśmy zjeść razem słynnej rolki z Wyszyńskiego. A. musiała się sprężać na pociąg, więc idę sam. Po chwili wysyłam smsa: "nie masz czego żałować, zeszli na psy" ;)

Podróż prawie pustym CZCIBOREM jak zwykle komfortowa na potwierdzenie czego niniejsze zdjęcie przedkładam :P