Wyspa Pucka przez Dąbie

Niedziela, 19 kwietnia 2020 · Komentarze(8)
Kategoria wycieczka
Rundka dla przewietrzenia głowy. Bardzo podobna do wczorajszej, z tym, że zamiast nawrócić zaraz za Cłowym i pojechać do domu przez Zdroje dołożyłem kilometrów ustalając drogę powrotną przez Wyspę Pucką. Potem przejechałem zamkniętą (poza autobusami KM) Krygiera. Spotkanie z Damianem (a więc także dwóch szczecińskich, bodaj jedynych, marianów fc) tamże. Potem jeszcze zdjęcie solarisa co daje przykład :P

Po powrocie do domu kąpiel i delektowanie się mojem ostatniem odkryciem, tj. Liebfraumilch :P Polecam (dzieciom - jak mawiał klasyk)! :)





Dąbie, czyli na bezrybiu i rak ryba

Sobota, 18 kwietnia 2020 · Komentarze(6)
Kategoria wycieczka
Przewietrzyć głowę - trasa to nieznacznie zmodyfikowany dojazd  i powrót z pracy. Uznałem, że tak będzie najrozsądniej ;)

DPD

Piątek, 17 kwietnia 2020 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

DPD

Środa, 15 kwietnia 2020 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

DPD

Wtorek, 14 kwietnia 2020 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

DPD

Piątek, 10 kwietnia 2020 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

DPD

Wtorek, 7 kwietnia 2020 · Komentarze(6)
Kategoria komunikacyjnie

DPD

Poniedziałek, 6 kwietnia 2020 · Komentarze(7)
Kategoria komunikacyjnie
Smutny to czas, gdy jedyna szansa na legalne wyjście na rower to dojazd i powrót z pracy. Rano 7 stopni, po południu 21 - i weź tu dobierz ubranie ;)

Glinna przez Zgniły Grzyb

Niedziela, 29 marca 2020 · Komentarze(3)
Kategoria wycieczka
W ramach krótkiej, niezbędnej, jednorazowej życiowej potrzeby pojechałem samotnie pobłąkać się po drogach i dróżkach Bukowej. Wykorzystałem niezłą apkę Komoot, w której zaplanowałem sobie trasę tak, by zaliczyć Jezioro Zgniły Grzyb nieopodal Binowa i Żelisławca. Udało się, choć było miejscami różnie, bo okazało się, że przez pewien odcinek muszę skorzystać ze szlaku pieszego (konkretnie szlak Woja Żelisława z Gryfina do Szczecina). Nie była to bardzo łatwa przeprawa, ale też i nie jakaś potwornie męcząca. Z trudem, bo z trudem, w dolnym, dużo pewniejszym chwycie pokonuję wertepy leśne, zahaczam o wspomniane jezioro, a potem, wciąż bokami, dojeżdżam na skraj wsi Glinna, skąd już Leśną Szosą (w Bukowej wiele dróg ma swoje nazwy, nie zawsze odpowiadające rzeczywistości, bo owa "szosa" to w dużej części koślawy, prowadzący mocno pod górę bruk) do skrzyżowania ze Starą Drogą Kołowską - z niej nigdy nie korzystałem.

Bardzo fajna, urozmaicona, choć krótka wycieczka. Pozwala odetchnąć od tego całego, ponurego wariactwa. Podobnie było wczoraj, podczas pieszej, ponad 20kilometrowej wędrówki też po Puszczy.

1) Uroczysko Mosty.


2) Gdzieś na Drodze Chlebowskiej. W trakcie robienia zdjęcia miałem na ustach wymalowany szczery i wesoły uśmiech mimo jakiejś śnieżnej sraki sypiącej się z nieba ;)


3) Marian w naturalnym, puszczańskim otoczeniu. Nie rozpisując się zbytnio - obrzydzenie - to słowo najlepiej oddaje mój stosunek do tych, którzy odpowiadają za to jak ten las w ostatnich miesiącach wygląda. To nie jest wyjątek. To jest reguła. Wycięte drzewa, zdewastowane drogi, syf. 


4) Marian na pieszym szlaku Woja Żelisława. Nie polecam. Tzn. pokonywania go na rowerze, bo z buta jak najbardziej


5) Jezioro Zgniły Grzyb


6) Dojazd od Zgniłego Grzyba do bruku Binowo-Żelisławiec


7) "O ku*wa! Ale odpie*doliłeś lipe tera, ty" - jest na YT film z taką pointą. Myślę, że tu mogło być podobnie ;)