Marian przez Puszczę mnie wiózł

Czwartek, 11 stycznia 2018 · Komentarze(4)
Kategoria komunikacyjnie
Marian już z błotnikami, bardzo długimi, bo to SKS Longboard. Szczególnie ten przedni wydaje się tylko czekać na jakiś wyższy krawężnik... ;)

Początkowo chciałem pojechać z pracy nr 2 do chaty trochę dłuższą drogą, ale że nie byłem pewien na ile naładowana jest bateria od proxxa to pojechałem Górską do Kołowskiej i potem już z góry, prosto do domu. Wspaniale - wyjeżdżam z lasu i już jestem u siebie. Będę tędy wracał. A puszczenie się w dół, w ciemnościach mglistych, przy temperaturze -1 dostarczyło mi sporo adrenaliny.

Na razie jestem jednak Mariankiem zachwycony :P

Debiut Mariana, "debiut" mój

Środa, 10 stycznia 2018 · Komentarze(20)
Kategoria komunikacyjnie
Po dwóch tygodniach przymusowej przerwy od roweru w końcu jestem :) W międzyczasie duże zmiany - długo by pisać, ale finał jest dla mnie satysfakcjonujący: znów jestem w moim, kochanym Szczecinie! Jakby tej rewolucji było mało to w związku z tym, że w "czerwonym" po raz kolejny skończył się naped dość szybko podjąłem decyzję, że kupię sobie upragnionego Marina FC w jedynie, dla mnie, słusznym kolorze matowej zieleni :) Okazało się, że jest mój rozmiar, jest satysfakcjonująca cena... Co tu więcej pisać? ;)

Dzisiaj jechałem jedynie z pracy do zaprzyjaźnionego serwisu na Bukowym. Pojawiły się drobne być może trudności z założeniem błotników, okazało się, że najprawdopodobniej śruby dostarczone do kompletu są za krótkie, więc zdecydowałem się powierzyć to zadanie profesjonaliście :)

Wrażenia. Ciężko coś z sensem napisać po niecałych 10 km. Pewnym zaskoczeniem są grube, naprawdę grube opony. Do tego jakoś delikatniej odczuwa się wertepy i nierówności na drodze. Może to zasługa tych opon? A może i po części ramy?

Więcej napiszę po przejechaniu przynajmniej kilkuset kilometrów. Na razie cieszę się i na nowy sprzęt, i na cudowne, szczecińskie trasy :)


Świątecznie po Darżlubskiej

Poniedziałek, 25 grudnia 2017 · Komentarze(4)
Kategoria wycieczka
Ostatnie km w tym roku. Pogoda syfna - mżawka, wiatr, zimno. Do tego zniszczony napęd, ledwo jechałem, szczególnie pod wiatr. No i starte do cna hamulce... Na sam koniec podjechałem na myjkę i wymyłem czerwonego. Jaki będzie jego dalszy los - zobaczymy :)


DPD

Czwartek, 21 grudnia 2017 · Komentarze(1)
Kategoria komunikacyjnie
Rano straszna szklanka na płytach na Mościch Błotach. Zorientowałem się dopiero po kilkuset metrach, gdy uciekło mi koło. Potem już toczenie się 5-10 km/h...


DPD

Piątek, 15 grudnia 2017 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

DPD

Środa, 13 grudnia 2017 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

Krótko po TPK

Niedziela, 10 grudnia 2017 · Komentarze(9)
Kategoria wycieczka
MAPA

Plany na popołudnie, wieczór i następny dzień sprawiły, że przejechałem się tylko wokół "komina". Pierwszy większy śnieg w tym roku - Trójmiejski PK wyglądał bajecznie. Po tym śniegu nie ma już jednak śladu. Szkoda, że nie więcej, ale czas gonił.














Zamostne przez Darżlubie

Sobota, 9 grudnia 2017 · Komentarze(1)
Kategoria wycieczka
MAPA

Wyjątkowo "nie mój" dzień. Jechało się słabo, źle, ciężko. Mocno i zimno wiało, rower ważył chyba ze sto kilo. Z czystą przyjemnością zjechałem wymęczony do domu. Bywa.



DPD

Piątek, 8 grudnia 2017 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie