Wpisy archiwalne w kategorii

wycieczka

Dystans całkowity:66235.28 km (w terenie 3686.23 km; 5.57%)
Czas w ruchu:2973:34
Średnia prędkość:21.93 km/h
Maksymalna prędkość:75.30 km/h
Suma podjazdów:177935 m
Maks. tętno maksymalne:191 (100 %)
Maks. tętno średnie:185 (96 %)
Suma kalorii:908099 kcal
Liczba aktywności:892
Średnio na aktywność:74.25 km i 3h 22m
Więcej statystyk

Widuchówko

Sobota, 1 września 2018 · Komentarze(0)
Kategoria wycieczka
MAPA

Bez większego pomysłu. Po DK31 do stacji paliw w Widuchówku, a potem z powrotem, ale w Gryfinie odbijam na Gardno. Wreszcie przez Wełtyń można przejechać już normalnie, ale ponoć teraz kopią gdzieś w okolicy Żelisławca.

DPD + Bukowa

Piątek, 31 sierpnia 2018 · Komentarze(0)
Kategoria wycieczka
MAPA

Powrót  z pracy znów przez Bukową, ale trochę innym wariantem. No i nie padało.




DPD i Bukowa w deszczu

Czwartek, 30 sierpnia 2018 · Komentarze(7)
Kategoria wycieczka
MAPA

Jak to zwykle bywa - przez cały dzień pochmurno, po 14 lekka mżawka, ale gdy wyruszyłem w drogę lunęło jak z cebra. I tak padało przez dobre pół godziny. Zmokłem do suchej nitki. Zakupy w Dąbiu i stamtąd, planowałem, prosto do domu. Ale zrobiło się tak przyjemnie, że jednak postanowiłem nadłożyć drogi przez Tczewską i Wielgowo. W końcu MPP za pasem, a tam może się okazać, że trzeba będzie w deszczu jechać dłużej. Oby nie ;)




Wysoka Gryfińska

Poniedziałek, 27 sierpnia 2018 · Komentarze(5)
Kategoria wycieczka
MAPA

Po Bukowej, trochę błądząc w poszukiwaniu nowych dróg.








Wieczorne Hohenreinkendorf

Niedziela, 26 sierpnia 2018 · Komentarze(9)
Kategoria wycieczka
MAPA

A już myślałem, że w ten weekend nie znajdę czasu na rower...

1) Z tego komina można teraz skakać. Platforma, jak przyjrzeć się to widać, jest 250 m nad ziemią! Podobno skok kosztuje około 450 złotych.


2) Stacja Daleszewo Gryfińskie przetrwała w (raczej) niezmienionej formie.


3) Choć niektóre przystanki i stacyjki na "nadodrzance" mają już modernizację za sobą...


4) Nadodrzańskie bulwary w Gryfinie.


5) Najbardziej malowniczy i jednocześnie najbardziej upierdliwy fragment drogi z Gartz do Hohenreinkedorf. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że w czerwcu można się tu obeżreć czereśniami po korek.


6) Hohenreinkendorf przystrojone na ichniejsze dożynki. Albo jakiś jubileusz wioski.


7) Wyjątek wśród niemieckich tras przygranicznych - syfiasty asfalt w okolicach Tantow.

Stargard okrężną drogą

Niedziela, 19 sierpnia 2018 · Komentarze(5)
Kategoria wycieczka
MAPA

Snucie się bez ładu i składu. Choć nie. Był cel. Przejechać się trasą strusia w okolicy Przylepu. Teraz ja mogę odwdzięczyć się mu określeniem "darkowa droga". Pochłonąłem nieprawdopodobne ilości picia. Natomiast co do jedzenia - przejechałem to wszystko jedynie na czterech kanapkach ze śniadania. I gdy dotarłem do domu nie byłem w ogóle głodny!

Bardzo ciepło, a wiatr niemal w ogóle nie przeszkodził. W sumie można powiedzieć, że tam gdzie miał chłodzić tam chłodził.








Niemcy, niespodziewanie z czerkawem

Sobota, 18 sierpnia 2018 · Komentarze(2)
Kategoria wycieczka
MAPA

Wyjechałem bez większego planu. Chciałem przejechać się do Niemiec. Ale najpierw, by uciułać trochę km na starcie, do centrum miasta ruszyłem przez Dąbie i DDRką wzdłuż Przestrzennej. Gdy dobijałem w okolice Łasztowni zauważyłem pod Trasą Zamkową stojącego rowerzystę w koszulce BBT. Zaciekawiony obejrzałem się, a to dawno niewidziany ;))) czerkaw we własnej osobie. Mało tego! Właśnie dzwoniący do mnie z zapytaniem o wspólną przejażdżkę! :) Tak więc dalej pojechaliśmy już razem. Najpierw postój na lody u Dutkiewicza, a potem już leniwe snucie się przed siebie - do Niemiec wjeżdżamy przez Lubieszyn, ale docieramy tam okrężną drogą przez Stobno i Dołuje. Dalej do Bismark i bocznymi, spokojnymi, równymi jak stół asfaltami wieziemy się aż do Lebehn, gdzie pokazuję kompanowi podjazd po idealnie spasowanych płytach pod Ladenthin. Dalej ostro w dół, a potem w górę aż pod Nadrensee. Kolejne km dobieramy jadąc nie prosto do Rosow, a odbijając do Tantow, skąd już prościutko przez Międzyodrze wpadamy do Gryfina. Tam, zgodnie z tradycją shake, a potem jeszcze tłucząc się po bocznej drodze przez Żabnicę i Dębce docieramy do DK31 w Daleszewie. Trochę czerkaw tam cierpiał, bo jechał na szosówce. Ale za to malownicze widoki na rzekę zaliczone. Kończymy u mnie honorowym piwkiem, po którym Paweł odjeżdża na pociąg do domu. Fajna przejażdżka.


Na pizzę do Stargardu

Niedziela, 12 sierpnia 2018 · Komentarze(7)
Kategoria wycieczka
MAPA

Na spontanicznie zorganizowane z jeloną i czerkawem spotkanie w stargardzkiej pizzerii 105. Dobra pizza, a potem jeszcze lepsze lody tajskie ;)




Nad jeziorko

Czwartek, 9 sierpnia 2018 · Komentarze(1)
Kategoria wycieczka
Nad jezioro ostatni raz.






Nad jeziorko i do sklepu

Wtorek, 7 sierpnia 2018 · Komentarze(1)
Kategoria wycieczka
Rano nad jezioro, a potem z Tomkiem do najbliższego sklepu, w Kaletniku.