Wpisy archiwalne w kategorii

komunikacyjnie

Dystans całkowity:45056.21 km (w terenie 1504.00 km; 3.34%)
Czas w ruchu:2100:35
Średnia prędkość:21.40 km/h
Maksymalna prędkość:61.90 km/h
Suma podjazdów:85848 m
Maks. tętno maksymalne:183 (95 %)
Maks. tętno średnie:149 (78 %)
Suma kalorii:576634 kcal
Liczba aktywności:1261
Średnio na aktywność:35.73 km i 1h 40m
Więcej statystyk

Szczecin komunikacyjnie

Wtorek, 17 kwietnia 2012 · Komentarze(4)
Kategoria komunikacyjnie
Dojazd i powrót z pracy. W obie strony przez Niedźwiedź, w drodze powrotnej na molo w Zieleniewie i na zakupy do tesco. Krótko mówiąc w życie wcieliłem hasło "jeden samochód mniej", a przed momentem na fb natknąłem się na kolesia, który pod jednym ze szczecińskich profili narzeka, że z prawobrzeża na uczelnię ma 12 km, więc jak ma dojeżdżać skoro to tak daleko, poza tym specjaliści mówią, że najlepiej dojechać rowerem 6-7 km, a na dokładkę jeszcze przez Gdańską trzeba przejechać... i remontowaną Struga, słowem same problemy;) Chyba faktycznie najlepszą zachętą dla naszego społeczeństwa będzie przyjęcie taktyki "nie wsiadajcie na rowery, bo nam się będzie gorzej w tłoku jeździło". ;)

Wracając do wpisu. Rano coś słabo mi się jechało (od Stargardu do Kobylanki na liczniku prawie cały czas 19-20 km/h, potem ciut więcej), popołudniu trochę lepiej, ale chyba mimo wszystko miałem słabszy dzień.

Szczecin - Stargard Szczeciński

Poniedziałek, 16 kwietnia 2012 · Komentarze(8)
Kategoria komunikacyjnie
SZCZECIN(PORT-Dabie-Wielgowo)-Wielichówko-Cisewo-Grzędzice-STARGARD

Dzisiaj postanowiłem wrócić lasem. Zamiar wcieliłem w życie wbijając się w Wielgowie w las na drogę do Sowna, a potem odpowiednio manewrując dotarłem do Grzędzic, z których (jakby mi było mało) powrót też na terenowo do samego Stargardu ulicą, bodajże, Podmiejską.

Stargard Szczeciński na horyzoncie © michuss


W polu © michuss

Szczecin przez Stepnicę

Niedziela, 15 kwietnia 2012 · Komentarze(6)
STARGARD-Żarowo-Smogolice-Poczernin-Bolechowo-Zabród-Goleniów-Miękowo-Widzieńsko-Stepnica-Widzieńsko-Wierzchosław-Miękowo-Goleniów-Rurzyca-Kliniska Wlk.-Pucice-Załom-Szczecin(Załom-Dąbie-centrum-PORT)

Już wspominałem o tym, że w najbliższym (i mam nadzieję trochę dłuższym w perspektywie) czasie będę miał trochę pracy w Stepnicy. Dzisiaj, wykorzystując wolny dzień, pojechałem trochę popracować. Trochę jestem w polu, mam nadzieję mocno podgonić w weekend majowy.

Wyjechałem stosunkowo późno. Głównie dlatego, że chciałem odespać wczorajsze wczesne wstawanie w związku z dojazdem na opisywaną imprezę kolejową (wstałem o 4.50). Dzisiaj pobudka była o 8.30, a godzinę i 10 minut później wyjechałem ze Stargardu. Wiatr był dość silny, miałem wrażenie, że z północy i północnego wschodu. Od początku czułem moje „felerne” kolano, ale bardzo delikatnie i nie przeszkadzało mi to w jeździe do samego końca.

Do Goleniowa najkrótszą (w moim mniemaniu) drogą, czyli do Poczernina przez Smogolice, dalej gruntówką aż do Bolechowa, skąd już przez Zabród dziurawym asfaltem do Goleniowa. W mieście nie zatrzymuję się nigdzie kierując się na Miękowo. Po minięciu tej wsi decyduję się, że pojadę do Widzieńska trochę inaczej niż zwykle, czyli zamiast przez Wierzchosław drogą, która odbija od trójki jakieś 3-4 km za wiaduktem „stepnickim”. Trójką jedzie się monotonnie-nie ma choćby jednego zakrętu od Miękowa do skrzyżowania z wspomnianą drogą. Po skręcie miłe zaskoczenie, bo nawierzchnia, o dziwo, jest dużo lepsza niż przez Wierzchosław.

DK3 - Widzieńsko © michuss


Dość szybko docieram do krzyżówki w Widzieńsku i pruję prosto do Stepnicy. Prawie u celu zatrzymuję się jeszcze na batona musli, bo nagle wyłączyło mi prąd. Potem jazda już bez przeszkód i około 12.15 melduję się na miejscu.

Po zrobieniu tego, co miałem do zrobienia wracam, z tym, że zamiast do Stargardu jadę do Szczecina, by jutro rano się nie zrywać;)

Wyjeżdżam, podobnie jak przyjechałem, do Widzieńska. Potem jednak odbijam i przez Wierzchosław po dość szybkiej jeździe docieram do Miękowa. Goleniów, podobnie jak poprzednio, mijam bez zatrzymywania (nawet światła mi się odpowiednio ustawiły). Potem, z dużą pomocą wiatru, przez Rurzycę i Kliniska do Szczecina, z zajazdem nad plażę w Dąbiu.

Jezioro Dąbie Małe © michuss

Stargard komunikacyjnie + Miedwie

Wtorek, 10 kwietnia 2012 · Komentarze(1)
Kategoria komunikacyjnie
Po powrocie z pracy podjechałem załatwić jedną sprawę w mieście, a potem na zakupy do tesco. Razem wyszło 8,5 km, z czego 1,5 km w terenie (na tyłach zakładu karnego).

Wieczorem nad Miedwie i z powrotem. Dość mocno wiało ze wschodu i południowego wschodu. Kolano w miarę ok, ale też i dystans mizerny.

Szczecin - Stargard Szczeciński

Poniedziałek, 26 marca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie
SZCZECIN(port-Słoneczne-Klęskowo-Płonia-Śmierdnica-Jezierzyce)-Kobylanka-Morzyczyn-Zieleniewo-STARGARD

Powrót z pracy.

Chyba będę sobie musiał trochę odpocząć od roweru, bo kolano dość mocno mi dokucza. :(

Szczecin po nocy

Niedziela, 25 marca 2012 · Komentarze(1)
Kategoria komunikacyjnie
STARGARD-Zieleniewo-Morzyczyn-Kobylanka-Szczecin(Płonia-Kijewo-Klęskowo-Zdroje-PORT)

Ostatnio Dornfeld zamieścił wpis z fajnym cytatem z polskiej komedii. Mój dzisiejszy wyjazd przypomniał mi monolog z "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz", w którym facet chwali się jaki to ma dobry dojazd do pracy (wstawał o 3 rano, żeby na 8 dojechać do roboty)-mówił między innymi, że obiad je przed ósmą rano, żeby wcześniej potem wyjść;) Więc dzisiaj podobnie było ze mną, z racji dnia krótszego o godzinę nie chciało mi się wcześniej kłaść spać i zdecydowałem się dojechać do Szczecina już w niedzielę wieczorem (i dzięki temu rano pospać trochę dłużej).

Wyjazd o 22.15, dojazd do celu około północy.

Szczecin - Stargard Szczeciński

Poniedziałek, 12 marca 2012 · Komentarze(0)
SZCZECIN(port-Dąbie-Wielgowo-Zdunowo)-Niedźwiedź-Motaniec-Kobylanka-Morzyczyn-promenada nad Miedwiem-Zieleniewo-STARGARD

Po wczorajszej usterce (luzy na piaście) nie ma już śladu, a to dlatego, że udało mi się dziś "wyrwać" na pół godziny z roboty i odwieźć koło (po uprzedniej konsultacji telefonicznej) do Madbike na 26. Kwietnia, a konkretnie do serwisanta-bikestats`owicza g286 (znanego też jako Mechanic). Po rozebraniu wadliwego elementu okazało się, że usterka nie jest poważna, piasta się po prostu... rozkręciła. Cóż... Bywa. Dzięki temu mam teraz porządnie skręconą i nasmarowaną część i świadomość, że wszystko powinno być ok. Serwis na 26. Kwietnia polecam!

Ze Szczecina ruszyłem o 17.40, pod domem znalazłem się około 19.30, a to za sprawą dłuższego postoju na przejeździe w Zdunowie (poza tym praktycznie się nie zatrzymywałem). Warunki do jazdy bdb, nie dość, że ciepło i w miarę sucho to jeszcze wiatr na niemal całej trasie pchał mnie do celu.

Szczecin przez Stepnicę i Lubczynę

Niedziela, 11 marca 2012 · Komentarze(6)
STARGARD-Żarowo-Smogolice-Poczernin-Bolechowo-Zabród-Goleniów-Żdżary-Stepnica-Kąty-Modrzewie-Goleniów-Lubczyna-Pucice-SZCZECIN(Załom-Dąbie-centrum-port)

Plan na dziś został określony przez pewne obowiązki, które mam i w najbliższym czasie będę miał w Stepnicy.

Wyjazd o 9.20, po dużym śniadaniu (nawet nie brałem ze sobą nic do żarcia na drogę). Od początku orientuję się, że w drodze nad Zalew towarzyszyć mi będzie silny wiatr-dmuchało z północnego zachodu i to dość mocno. Wyczekuję lasu jak zbawienia, do Żarowa tłukę się z prędkością 17-18 km/h. Na terenach osłoniętych jest nieco lepiej. I w zasadzie od Poczernina do samego Goleniowa jest już bardzo dobrze. Cały czas przez las, niemal identyczną trasą jak bodajże dwa tygodnie temu, przez lasy. Na gruntowych odcinkach prawie nie ma błota, jedzie się ok.

Ina pod Poczerninem © michuss


Pod Bącznikiem © michuss


W Goleniowie zatrzymuję się przy lidlu i dorzucam do i tak dość ciężkiej sakwy (tak, dzisiaj założyłem bagażnik i wziąłem sakwę, głównie z powodu tych zakupów, o które zostałem poproszony) jeszcze 1,5 kg. Do celu postanawiam dojechać pożarową drogą nr 18 (od Żdżar), co to za każdym razem sobie obiecuję, że już więcej nią nigdy nie pojadę;)

Żdżary - Stepnica © michuss


I tak dzisiaj powinienem był zrobić-nie jechać nią, bo podczas drogi, pod tą ciężką sakwą coś mi łupnęło w tylnym kole. Rzut oka-nic nie zauważam, koło się kręci, więc zrzucam to na karb jakiejś gałęzi, albo kamienia, która strzeliła pod oponą. Jednak chwilę później orientuję się, że mam spory luz na tylnym kole. Sprawdzam szprychy-wszystkie całe. W końcu zauważam „mały” drobiazg-odpiął się szybkozamykacz, co już wprowadza mnie w zdumienie. Zapinam go, jest lepiej, jadę dalej. Chwilę później dzwoni do mnie giorginio12, który wciela w życie szalony plan okrążenia Miedwia (start i meta w Nowogardzie, powrót pod wiatr) i myślał, że jestem w domu :)

Wiatr oraz grząskie piachy i wertepy na „osiemnastce” (momentami poruszałem się z prędkością 7 km/h i to na sporych odcinkach) sprawiły, że pobiłem rekord w czasie dojazdu ze Staragrdu do Stepnicy. U celu melduję się o 13! Blisko 4 godziny brutto na pokonanie 54 km.

Po zrobieniu tego, co miałem do zrobienia o 16.15 ruszam w drogę, z tym, że metą będzie podobnie jak tydzień temu Szczecin.

Jedzie się nieporównywalnie lepiej. Do Goleniowa docieram jeszcze przed 17.

Krępsko - Modrzewie © michuss


Do miasta na dobrą sprawę nawet nie wjeżdżam-od razu kieruję się na Szczecin. Ponieważ wiatr mocno pcha wybieram nieco dłuższy wariant przez Lubczynę. Po drodze znów mam dziwne wrażenie, że coś nie gra z kołem-za Lubczyną zatrzymuję się i odkrywam, że jest bardzo duży luz na piaście. Myślę, że ze 2 cm w jedną i drugą stronę. Nie powiem, zmartwiło mnie to, tym bardziej, że robi się szaro, a ja jestem gdzieś pod Czarną Łąką. Trochę wolniej, starając się omijać większe dziury jadę przed siebie. Za Załomiem jestem już mocno zmęczony. Mści się na mnie to, że w Stepnicy zjadłem obiadu tyle, co kot napłakał-z reguły po rowerze nie jestem głodny. Teraz dużo bym dał za coś ciepłego, ale wciągam jedynie batona musli i popijam ciepłą herbatą z termosu.

Od Dąbia wiatr już mniej korzystny, do tego zmęczenie robi swoje i wlokę się 18-19 km/h. W końcu dobijam na Wyszyńskiego, gdzie kupuję sobie kebab, po zjedzeniu którego wstępują we mnie nowe siły. Niezbyt rozsądnie, w kontekście tego koła robię sobie jeszcze rundkę po mieście i około 20 ląduję u celu.

Szczecin - Stargard Szczeciński

Poniedziałek, 5 marca 2012 · Komentarze(3)
SZCZECIN(port-Słoneczne-Klęskowo-Płonia-Śmierdnica-Jezierzyce)-Kobylanka-Morzyczyn-promenada nad Miedwiem-Zieleniewo-STARGARD

Jako, że wczoraj po wspólnej setce z BS i RS nocowałem w Szczecinie, dzisiaj trzeba było się po ludzku dostać do Stargardu. Oczywiście odpadła opcja wożenia roweru pociągiem, a wygrała powrotu na dwóch kołach.

Trasa wiodła z małym zawijaskiem przy remontowanej Struga-chciałem uwiecznić postęp prac, za kilka lat może to być cenna pamiątka;)

Przebudowywana ul. Struga w Szczecinie © michuss


Dalej do nowego ronda w Klęskowie (wielkie ukłony dla pani, która zatrzymała się umożliwiając mi zjazd z DDRki na jezdnię), przez ul. Świętochowskiego i Mokradłową do Płoni, następnie Śmierdnica, Jezierzyce i prosto lasem do DDRki Motaniec-Stargard. Dla urozmaicenia przelot przez promenadę.