Wpisy archiwalne w kategorii

komunikacyjnie

Dystans całkowity:45056.21 km (w terenie 1504.00 km; 3.34%)
Czas w ruchu:2100:35
Średnia prędkość:21.40 km/h
Maksymalna prędkość:61.90 km/h
Suma podjazdów:85848 m
Maks. tętno maksymalne:183 (95 %)
Maks. tętno średnie:149 (78 %)
Suma kalorii:576634 kcal
Liczba aktywności:1261
Średnio na aktywność:35.73 km i 1h 40m
Więcej statystyk

D-Gumieńce-PP-Dąbie-D

Wtorek, 13 marca 2018 · Komentarze(3)
Kategoria komunikacyjnie
Rano w padającym deszczu, a właściwie mżawce przez rondo Hakena, Cmentarz Centralny i piekarnię Reczyńskich do pracy. Dojeżdżam mokry, ale jest się gdzie wysuszyć.

Potem bez większych przygód.

D-Gumieńce-PDPD

Poniedziałek, 12 marca 2018 · Komentarze(7)
Kategoria komunikacyjnie
Rano zawijasem przez rondo Hakena, a potem przez Sikorskiego. Zaraz za Placem Kościuszki zrównuje się ze mną auto i miła Pani coś do mnie mówi. Wyciągam słuchawki i słyszę... że mam za wysoko siodełko, bo za mocno kołyszę biodrami. Mówię na to: "myśli pani?". "Nie myślę. Wiem". Kurde, zabiła mi ćwieka, bo w ostatnich dniach myślałem raczej o tym, by dać je lekko w górę... Hmm...

Potem z pracy do domu wpuścić hydraulika, a na koniec jeszcze kolejna praca, to już ostatni tydzień takiego kieratu. Najwyższa pora.
Aha, po drodze do pracy rano zajechałem do Piekarni Reczyńskich - tutaj jest najlepsze pieczywo w Szczecinie, a nawet, zastanawiał bym się, czy nie w Polsce. Ja lepszego nie jadłem, a pisząc te słowa już mi leci ślina na kolejne zakupy ;) Polecam solankę i rogala z makiem - wspaniałe są :)


DPPD

Piątek, 9 marca 2018 · Komentarze(3)
Kategoria komunikacyjnie
Rano przez Szczawiową - Tamę Pomorzańską. Pierwszy i ostatni raz: dziury, woda, syf na jezdni, w dodatku duży ruch. Lepiej chyba nadłożyć drogi przez Mieszka I i przy okazji jeszcze zahaczyć o piekarnię Reczyńskich ;)

Powrót w warunkach wzmożonej wilgotności powietrza, a wieczorem przez dąbskiego lidelka.

DPP-Dąbie-Panorama-D

Środa, 7 marca 2018 · Komentarze(7)
Kategoria komunikacyjnie
Żal brać rower w ten pogodowy syf. Od rana padał mokry śnieg, temperatura -1 oznaczała tylko tyle, że za kilka godzin to wszystko zacznie się topić. I tak było - po południu jazda w mokrej brei, strasznym syfie na zaniedbanej DDRce Prawo-Lewo. Natomiast rano, na Zaleskich Łęgach scenaria iście bajkowa. Rower dojechał do pracy cały w śniegu, ja się zdołałem otrzepać w czasie jazdy ;)

Powrót dość szybki, bez oglądania się na ten mokry gnój. W końcu do czego jest rower jak nie do jeżdżenia? Do domu zawijam z wjazdem na rondo przy Panoramie. Dodam, że przy Moście Pionierów trafiłem na wyznawcę mojego motto na drogę powrotną, tyle, że nie na rowerze, a w BMW, wywróconym na dach...







D-Wyspa Pucka-PP-Dąbie-D

Poniedziałek, 5 marca 2018 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie
Rano wyjechałem sporo wcześniej, więc do pracy zajechałem przez Dziewoklicz-Wyspę Pucką, a w obrębie samej wyspy rozrytą drogą przy wale.

Wieczorem zawijka przez Dąbie. W porównaniu do ostatnich dni - niemal upał :)


DPPD

Piątek, 2 marca 2018 · Komentarze(3)
Kategoria komunikacyjnie
Bardzo duży mróz rano. Niby tylko o jeden stopień mniej jak wczoraj (w czasie jazdy czujnik wykazywał -13), ale wiatr sprawił, że bardzo dojmujące było to zimno. Po drodze zakupy w lidelku, a więc niestety musiałem pominąć Zaleskie Łęgi.

Powrót na około, przez Dąbie, gdzie znów zakupy i znów w lidlu :)

Photo

DPPD

Czwartek, 1 marca 2018 · Komentarze(3)
Kategoria komunikacyjnie
Na Zaleskich Łęgach rano -12, przez krótką chwilę nawet -13, ale gdy zatrzymałem się, by zrobić zdjęcie czujnik podskoczył znów na 12 :)

Powrót wieczorny przez Puszczę Bukową. Nie było mniej jak -10, ale miałem gorsze odczucia jak rano.

Słonecznie, sucho, rower nie łapie ani grama brudu nie licząc soli.

A na YT odkrycie - Duńska Orkiestra Symfoniczna wykonująca "standardy" Ennio Morricone. Wszyscy świetni, ale Pani Dyrygentka to już szczególnie. Rewelacja: KLIK

Photo

DPP-Dąbie-Radziszewo-D

Piątek, 23 lutego 2018 · Komentarze(2)
Kategoria komunikacyjnie
Bardzo mroźny dzień. A ja miałem dość wożenia dupy samochodem - tak się działo, bo tydzień temu w piątek przeziębiłem się dość mocno i trzymało mnie do środy. Ale wreszcie jazda i to przez moje ulubione Zaleskie Łęgi. A powrót mocno wydłużony, bo nie dość, że Dąbie to jeszcze klepnięcie tablicy w Radziszewie. Świetna jazda, czuje się lepiej niż po jeździe samochodem.


DPP-PB-D

Czwartek, 15 lutego 2018 · Komentarze(5)
Kategoria komunikacyjnie
Rano znów przez Zaleskie Łęgi. Nadal trzyma mróz, spokojnie można jeździć, błoto zamarznięte na kamień.
Wieczorny powrót przez Puszczę Bukową. Miałem obawy czy drogi będą śliskie, ale nie. Spokojnie mozna było jechać. Albo po prostu jechałem w nieświadomości szklanki, którą mam pod oponami :)

DPP-Dąbie-D

Środa, 14 lutego 2018 · Komentarze(2)
Kategoria komunikacyjnie
Rano znów przez zaszronione, spokojne i ciche Zaleskie Łęgi. O niebo lepiej jak przez Walecznych. Trochę rower się usyfił, DDRka prawo-lewo przedstawia obraz nędzy i rozpaczy.
Powrót przez Biedrę na Majowym, a potem, podobnie jak wczoraj, z zawijasem przez Dąbie. Bardzo zimny wieczór - wprawdzie temperatura nie przekraczała -3 stopni, ale wszędobylska wilgoć zrobiła swoje...