SZCZECIN(NIEBUSZEWO-Centrum-Dąbie)-(...)-SZCZECIN(NIEBUSZEWO-Łękno-Głębokie)-Wołczkowo-Dobra-Blankensee-Bismark-Löcknitz[
Łęknica]-Ramin-Grambow[
Grębowo]-Schwennenz-Ladenthin-Będargowo-Warzymice-
SZCZECIN(Gumieńce-Turzyn-Łękno-NIEBUSZEWO)
MAPA
Rano ku nowej przygodzie.
A po południu, a właściwie około południa, bo dziś niespodziewany dzień wolnego jedziemy z A. do Niemiec. Długo gdybaliśmy jak najlepiej wydostać się w kierunku na Dobrą i w końcu uradziliśmy, że przemęczymy te 2 km przez Park Kasprowicza i ominiemy w ten sposób Wojska Polskiego z dziwacznymi pseudoDDRkami.
Do ronda w Dobrej docieramy całkiem szybko. Aż zdziwiony jestem, że to tak blisko - 13 km z Niebuszewa. A potem jeszcze 7 i jesteśmy w Niemczech.
Na rondku pod Blankensee robimy postój fotograficzno-telefoniczny, a potem mkniemy z wiatrem w kiernku Bismarka, czyli potocznego określenia kataru z obu dziurek jednocześnie ;) Tutaj rozdzielamy się - A. musi jechać do pracy, a ja jadę przez Łęknicę do Ramin, a potem przez Grambow aż do Ladenthin. Wiatr już tak nie sprzyja. Nasila się i jest naprawdę zimny. W dodatku w okolicach Grambow całkowicie odcina mi prąd. Zastanawiam się gdzie by coś zjeść i robię to dopiero w Szczecinie. Bardzo łapczywie.
Cały czas oswajam się z nowym rowerem. Podniosłem nieco kierownicę, jest już znacznie wygodniej, ale uniosę ją chyba jeszcze trochę. Tak, by było jak w meridzie A., na której jeździło mi się bardzo wygodnie. I oczywiście jestem pod wrażeniem przyspieszenia.
Oprócz poniższego wpisu z dnia dzisiejszego są jeszcze dwa kolejne - jeden z czerwonego, czyli krótka przejażdżka w celu załatwienia bardzo ważnych spraw (to rano) i z miejskiego roweru szczecińskiego, którym z kolei po południu wybraliśmy się do i z kina, oszczędzając przy okazji całe 12 zł na tramwaje!